13 sierpnia 2014
To miał być ich najszczęśliwszy dzień. Mieli zostać szczęśliwymi rodzicami ślicznego, maleńkiego, zdrowego chłopczyka. Zostali rodzicami ślicznego i maleńkiego chłopczyka. Ktoś zapomniał o zdrowiu. Maluszek wylądował na intensywnej terapii i walczy o zdrowie. O życie…
Ścięła mnie ta wiadomość strasznie. Miał być wesoły wpis o terenówkach podczas studiów, ale ostatnie jak mi jest to wesoło. Siedzę i nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak oni się teraz czują. W oczekiwaniu na wieści o stanie zdrowia synka.
Wtuliłam nos w kudełki na łebku śpiącej Panny M, zaciągnęłam się jej zapachem, przytuliłam ciepłe, małe ciałko i po raz kolejny podziękowałam za to co dostałam – zdrowego malucha….
Źle mi dzisiaj. Potrzymajcie, proszę, kciuki za tego małego chłopca, wyślijcie mu ciepłą myśl. Bardzo tego potrzebuje… A ja dziękuję w jego imieniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz