środa, 3 września 2014

W żołnierskim skrócie


3 września 2014
Sprawy wyglądają następująco:

Maluch za którego wszyscy trzymaliśmy kciuki jutro wychodzi ze szpitala i wraca z rodzicami do domu! Bardzo Wam dziękuję, to musiało zadziałać!

A my zrobiliśmy mikro remont w chałupie, wymieniliśmy podłogę w pokoju, żeby ten mały ssak, w sensie Panna M, mogła pełzać po czymś lepszymi niż stara i niezbyt czysta wykładzina. Od kilku dni wieczorem padam na pysk, a noce są okropne, bo się mały ssak co chwilę wybudza, marudzi, płacze, chce jeść, nie chce jeść i zaczęła wcześniej rozpoczynać dzień, co jest dla mnie źródłem nieustającej rozpaczy i pojawienia się morderczych instynktów.

I jutro wyjeżdżamy sobie w góry na krótkie wakacje, na których pewnie się nie wyśpię, ale nie będę musiała zmywać i ładować zmywarki. I sprzątać też nie będę musiała.

To my jedziemy, a Wy trwajcie dzielnie, bo wrócimy! Jestem jak koszmar nocny – zawsze wracam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz