niedziela, 10 lutego 2013
O pajonkowym deszczu i pączkach
10 lutego 2013
BoooożeszTyMój, jaka ja jestem głupia! Obejrzałam sobie filmik o tym jak w Brazylii pewien gatunek pajonka jest pajonkiem stadnym i sobie stadami robią sieci w powietrzu i spadają i w ogóle jest ich w cholerę i trochę. Już samo zdjęcie mnie odrzuciło, ale nie, straciłam na moment czujność (zapewne przez to, że dziś zrobiłam sobie osobisty Tłusty Czwartek i objadłam się pączkiem*) i kliknęłam w to video…. Straszne, przerażające, ohydne! Nie zasnę, nie zasnę, zwłaszcza, że wczoraj się przekonałam, że w zimie pajonki nie śpią, są w trybie czuwania, ale się ruszają, bo znalazłam dwa na koszu na śmieci (tym na dworze!) i się ruszały. Niemrawo, ale jednak! Cholera jasna…
* ja objadam się jednym pączkiem. Nienawidzę pączków, ale czasem tak mnie nachodzi takie coś, że MUSZĘ zjeść pączka. Zjadam, jestem niż obżarta i dalej nienawidzę pączków aż do kolejnego razu, kiedy MUSZĘ… dziś musiałam..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz