niedziela, 9 sierpnia 2015

Kiedy pies zostaje żarłocznym złodziejem

Od jakiegoś czasu nasz całkiem rozpuszczony, kompletnie niewychowany Pies zdurniał i zaczął podkradać jedzenie. Wcześniej jedzenie mogło leżeć gdziekolwiek, nawet na podłodze, Pies nie ruszał. Stół to była dla niego świętość, nawet jak jego jakiś smakołyk leżał na stole to leżał dopóki ktoś mu go nie podał. Co więcej, jedzenie mogło leżeć na niskim stoliku nawet wtedy kiedy nas nie było w domu.
A od jakiegoś czasu Pies namiętnie kradnie jedzenie. Próbuje wykradać jedzenie Pannie M, co nie jest trudne, bo kiedy ona coś je to często chce mu się tym jedzeniem pochwalić i mu pokazuje w wyciągniętej rączce. Ewentualnie jak ona coś gdzieś porzuci to zaraz to znika w psiej paszczy.
I to mnie nie dziwi. Ale zaczął ściągać suszący się na kaloryferze suchy chleb, czego nigdy nie robił, podchodzi do stołu w kuchni i próbuje kufą sięgać do tego co w jego zasięgu, oblizuje talerze jeśli leżą na niskim stoliku. Dzisiaj P. na chwilę na ów stolik odłożył talerzyk z obiadem Panny M – kurczak w sosie koperkowym z ziemniakami – i wyszedł. Pies próbując zjeść zawartość talerza zrzucił na podłogę całość, przy okazji zrzucając kubek i kilka innych rzeczy, po czym wszedł pod fotel, pod który się nie mieści, a jak dostał kapciem w wypięty zad to nawet nie poczuł, dopiero krzyk na niego podziałał…
Ja obstawiam, że to jakaś forma zazdrości o dziecko, P. twierdzi, że to na starośc mu się tak porobiło…
Za teorią P przemawia to, że pies Teściów zaczłą takie numery odstawiać niedawno, jak zostaje sam w domu. Ma już ok 11-12 lat. Tyle, że on wszedł już na level hard i wspina się na kominek albo wskakuje na wysoki stół. Wcześniej wszyscy podejrzewali kota o konsumpcję – no bo jak mogły zniknąć kanapki z wysokiego stołu lub ciasto postawione na kominku – ale jedzenie zniknęło, gdy kot miał żelazne alibi – był w tym czasie na dworze ;)
Macie jakieś doświadczenie z kleptomanią jedzeniową u psów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz