niedziela, 26 maja 2013

Ale o co chodzi???


26 maja 2013
Internet to zuuuuoooooo wcielone i chyba pozbędę się go tak jak pozbyłam się telewizorów dwóch – pierwszego za 20 jaj od kury wiejskiej, grzebiącej, a drugiego za dwa kilogramy świeżutkiej, chudziutkiej wołowinki z krówki co to na pole wychodziła i trawkę skubała.

Otóż buszując po obserwowanych blogach znalazłam link do futerkowych paznokci – wersja różowa:
http://fashionelka.pl/jak-zrobic-futerkowe-paznokcie/
oraz wersja niebieska:
http://przystanekuroda.pl/futerkowe-paznokcie/
… Idąc dalej tym tropem, lekko oszołomiona znalazłam i paznokcie kawiorowe
http://fashionelka.pl/kawiorowe-lakiery-do-paznokci/
….

Ja nie wiem, ja prosta baba ze wsi jestem, spojrzałam smętnie na moje pazurki, świeżo wczoraj obcięte i spiłowane, popatrzyłam na te dziwy na zdjęciach i jakoś mi się smutno zrobiło, że takie to rzeczy można mieć na paznokciach, a ja się o tym dowiaduję pewnie jako ostatnia, a do tego okazuje się, że bez tej wiedzy byłam całkiem szczęśliwa, a posiadając już ową wiedzę jestem jeszcze szczęśliwsza, że mi się tak całkiem w dupie nie poprzewracało i że nigdy przenigdy sobie takiego czegoś na paznokciach nie zrobię… Bo ja praktyczna i higieniczna jestem i często ręce myję, a takie futerkowe paznokcie pewnie wody nie tolerują i pewnie wyglądałyby po pierwszym myciu równie smętnie co zmoczony kot….

Ech, zjem sobie brzoskwinkę…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz