niedziela, 28 lipca 2013

Jeszcze o poduszce i o kominie


28 lipca 2013
Z uwagi na to, że upał jest straszny, pomalkontencę sobie odrobinkę.
Upał sam w sobie to mnie dziś lata koło tyłka, bo siedzę w domu a on jest na zewnątrz. Jutro zapewne przestanie mi latać bo mam trochę rzeczy do załatwienia w różnych miejscach, więc upał, nagrzany samochód i takie tam atrakcje jutro mnie dopadną.
Ale za to chciałam tylko uprzejmie donieść, że reklamacja poduszki się powiodła. W sensie, że dostałam nową. Ale uwaga – takiej samej długości jak ta pierwsza, ale za to mocniej wypchaną… Opadło mi wszystko co opaść miało prawo i nie upierałam się, że chcę 3 poduszkę, bo najwyraźniej oni mają inne miary niż ja. Finał akcji jest taki, że poduszka jest krótka, ale była za gruba. Więc ją rozprułam, wywlekłam część puszku ze środka, poduszka nabrała bardziej przyjaznego, miękkiego kształtu, a z nadmiaru puszku zrobiłam sobie dwie poduszki… Więc reasumując akcję „reklamacja” – mam dalej krótką poduchę, ale mam za to dwie nowe poduszki, śliniaczek i myjkę (były gratisem).
A komina nadal nie mam zrobionego. Bo nie… Jeszcze nikogo nie zagryzłam, zostawię to sobie na po wakacjach. Już niedługo, kilka dni….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz