8 kwietnia 2015
Nie ma mnie, bo nie mam ochoty pisać. Inaczej. Mam ochotę pisać, ale nie mam ochoty, żeby każdy mógł poznać to o czym chcę pisać. Natłok myśli potrzebuje ujścia, ubrania w słowa, nadania kształtu, zdefiniowania, uporządkowania, wtłoczenia w jakieś znane i bezpieczne ramy, ale najlepiej anonimowo, bezosobowo, nie przeze mnie, tę którą część z Was zna osobiście.
Nie umiem nie pisać, wiem, że wcześniej czy później będzie mi tego brakowało.
Zapewne tu wrócę, ale najpierw się uporządkuję. Z nadzieją, że poczekacie, że jak zajrzę tu to nie będzie tylko pustki.
A póki co spróbuję w inny sposób ugłaskać myśli chaotyczne….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz