niedziela, 26 kwietnia 2015

Chodź, opowiem ci bajeczkę…


26 kwietnia 2015
Panna M, jak na małego hakera przystało, który szyfrem do Frytki wysyła wiadomości na fejsbuku, dzisiaj sobie klikała na bajki na youtubie, co jedna to jej się nie podobała, zatrzymywała się dłużej jedynie na piosence na początku „Maszy i niedźwiedzia” (znacie? Cudna, rosyjska bajka, zazwyczaj to my z P oglądamy z zainteresowaniem, dziecię z odrobinę mniejszym, z grzeczności śmiejąc się kiedy my się śmiejemy), aż doszła do bajki „Owieczka na wyspie”. I cóż się okazało. Katastrofa morska, dwa statki idą na dno, na wyspie ląduje owieczka, która ma kły. Bajkę wyłączyłam ja w momencie jak owieczka trzasnęła żabą o skrzynię. A jak Panna M poszła spać to z ciekawości dokończyłam oglądanie. Owieczka jest drapieżna (ma uzębienie jak człowiek…) i próbuje zjeść smoka, próbuje go upiec żywcem i ma rozmaite pomysły na uśmiercenie gada.
Bajka dla dzieci? Ja dziękuję, potem Panna M spotka w ogródku żabę i nią pieprznie w metalowy słupek, na przykład.
Jak ktoś ma ochotę to bajka jest TUTAJ, jest krótka, ale treściwa. Treść jej jest taka, że ja pie…. że jacie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz