Po pierwsze primo to wczoraj Panna M zaczęła chodzić z chodziekiem-jeździkiem-pchaczem*! Koślawo, śmiesznie i dość nieporadnie, ale jest w stanie przejść sama kilka metrów i nawigować pchaczykiem jak wjedzie w przeszkodę.
Po drugie primo dzisiaj na szczepieniu tylko krótko miauknęła, ale nawet oczy jej się nie zaszkliły i nie zdążyła lamentować, bo zajęta była pluszową truskawką.
Po trzecie primo poszła spać bez smoczka i nawet chyba nie zauważyła jego braku.
No i po czwarte primo jak nie być dumną z tego wszystkiego? No jak?!?!?!
W 20 miesiąc życia wchodzi z rozwianym włoskiem, błyskiem w oku i szczerząc swoje małe ząbki. O bożebożenko, zaraz na studia pójdzie, a ja nie zdążę się nią nacieszyć!!!! :(
* nie mam pojęcia kto te nazwy wymyśla….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz