piątek, 22 października 2010

sen miałam ci ja…


22 października 2010
Wczoraj w nocy obudziłam Kota gromkim okrzykiem "SPIER..LAJ!!!!!". I cóż mi się śniło, że swe usta takimi wstrętnymi słowami kalałam?
Otóż śniło mi się, że w pewnym lokalu korzystałam z ubikacji. No bywa, każdy korzysta, nie oszukujmy się. No i siedzę sobie na owym kibelku, siedzę, a tu nagle do łazienki wchodzi obcy facet z psem pod pachą. No to krzyczę do niego, że zajęte i że ma natychmiast wyjść… A facet chowa psa pod wannę, głuchy na moje protesty, podchodzi do mnie, zatrzymuje się przede mną ze swoim rozporkiem na wysokości mojej twarzy, zaczyna go rozpinać, głaszcze mnie po głowie i mówi "nu, nu, zaraz ci dam"…. No nie wrzasnęlibyście chamowi "SPIER..LAJ!!!!!!"? No właśnie….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz