środa, 16 lutego 2011

Tatry na bis


16 lutego 2011
Coś spartoliłam (żeby dosadniej nie rzec, wszak Damie nie wypada, a Młodej to już zwłaszcza!) przy notce poprzedniej i normalnie wyłączyłam działanie wszystkich linków…. Usunęłam felerny wpis i oto go powtarzam.
Dianko, przepraszam, że Twój komentarz też się usunął. Żalu nie miej, napiszesz sobie inny ;)

A było to tak:

Tam słyszysz serce jak bije na mszę za wolność.

Tam wysoko nie wspinają się zaszczyty,

nie liczą się majątki tylko pewność kroków.

We właściwej hierarchii granitu i ciała,

we właściwej proporcji nieba z horyzontem,

w bezpieczeństwie zwykłego przyciągania ziemi,

nie pragnie się niczego, tylko pić ze źródła.

Na niepodległej skale jesteś tym, kim jesteś…

oczami do patrzenia,

uszami do słuchania,

ustami do milczenia…
/M. Klubowicz/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz