piątek, 20 stycznia 2012

o tym jak prawie zginęłam!


20 stycznia 2012
Chcę juz wiosny! Teraz! Zaraz! JUŻ!
Odśnieżam sobie chodniczek koło schodków do domku, tak?
Śnieżek sobie cichutko pada, tak?
A tu nagle jak nie łupnie, jak nie huknie…
Spadł na mnie śnieg z daszku. Bolało.
Na szczęscie skończyło się na śniegu wszędzie i dużym, naprawdę dużym strachu. Moim i psa, który sobie grzecznie strugał patyczek nieopodal.
Teraz jak to piszę zjechała cała jedna połać tuż za oknem pokoju……
Nieee, zaciągam rolety, nie chcę na to patrzeć….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz