środa, 11 kwietnia 2012

Telekomunikacji Polskiej mówimy zdecydowane NIE!


11 kwietnia 2012
Myślałam, że to koniec "przygód" z tepsą. Mój numer był znów mój, urwały się dziwne telefony, internet chodził i chodzi jak kulawy muł, ale trudno świetnie, jakos da się to znieść.
Dostaje dziś fakturę, ufnie rzucam okiem, a tu niespodzianka, rachunek wyższy o kilkadziesiąt złotych… Czemu u licha?
Sprawdzam, patrzę, a tu widzę, że internet mam taniej, ale za to mam podłączony telefon! Jakiś pakiet domowy. Zastygłam, zadumałam się, po czym krew mi się wzburzyła i chwyciłam za telefon. Oczywiście g.. załątwiłam, bo wymiękłam przy fafnastym wyborze jakiejś cyferki podyktowanej mi słodkim głosem jakiejś głupiej pipy.
Pod innym numerem stwierdziło, że nie ma takiego numeru w którego sprawie chcę się skontaktować…. Jak nie ma to za co ja mam płacić?
Zalogowałam się na stronę, sprawdzam, no jest. Od 16 marca włączona usługa dodatkowa, linia telefoniczna. Mały przycisk "rezygnyj". Kliknęłam czemprędzej, wydrukowałam potwierdzenie złożenia rezygnacji. Zrobiłam sobie kawę i spokojnie wróciłam do pracy.
Przychodzi mail. Od tepsy. Nie przyjmą mojej rezygnacji, bo rezygnacja jest niedozwolona. Szlag mnie trafił, ściagnęłam P. na dyżur, wsiadłam w samochód, pojechałam do najbliższego "salonu" tepsy. I co się okazało? Że ktoś bardzo sprytnie, bez mojej zgody uruchomił mi linie telefoniczną, nadał numer i nie raczył mnie o tym poinformować. Telefonu nie miałam, nie mam i mieć nie zamierzam… Pani była miła, zawiesiła mi to cudo, rachunek musze zapłacić, ona bardzo przeprasza za nierzetelność firmy, to się więcej nie powtórzy…. Taaa, jakaś niewierna jestem, czekam na kolejną rewelację…
NIGDY więcej tepsy. NIGDY więcej neostrady. A od stycznia 2013 NIGDY więcej Orange.

… a tak z innej beczki to mógłby mi ktoś pożyczyć troszkę wolnego czasu? …. chyba mam za dużo na głowie, powoli wymiękam, a moja psychika żebrze o chwilę spokoju i nicnierobienia…. a ja jej nie mogę tego dać….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz