poniedziałek, 23 września 2013

O jesieni


23 września 2013
Dzisiaj dzień z serii „płacz na końcu nosa”. Powód? Dzisiaj wszystko jest powodem – urwany sznureczek od torebki z herbatą, wysmykujący się pasek od szlafroka, wyciągnięta nitka ze skarpetki, mokry pies, przelatująca mucha, upadający papierek….
Najlepiej byłoby się zakopać w łóżku i przeczekać ten stan, ten deszcz, tą niepogodę w środku i na zewnątrz. Ale nie da rady, czeka mnie dzień spędzony w większości czasu za kółkiem…
Oto się jesień zaczęła i nie ma komu dać w mordę…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz