9 lutego 2014
Wczorajszym wieczorem postanowiłam pojeździć na mopie. P. wcześniej odkurzał, więc odpadło mi zamiatanie podłogi. Zabieram się za wiatrołap a tam pełno paproszków na ziemi, głównie trawy…
Ja: a tutaj też odkurzałeś?
P.: wszędzie odkurzałem!
Ja: Hmmm, ale tu jest pełno farfocli na podłodze…
P.: a bo tam było dużo takich trawek…
Ja: no, są nadal…
P.: no bo jak ja je wciągałem odkurzaczem to nie wiadomo skąd wylatywało ich coraz więcej…
Sadysta, dobrze wie, że mnie jeszcze podbrzusze boli jak się śmieję….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz