8 lutego 2014
Dzisiaj rano umówiłam się do myjni, bo wygląd naszego samochodu wołał o pomstę do nieba. Do myjni mam niedaleko, prowadzi ją niezwykle sympatyczny pan. I to właśnie ze względu na niego, kiedy nie myję samochodu sama, jadę do jego myjni, zamiast skorzystać z samoobsługowej, o połowę tańszej. No i dzisiaj ucięliśmy sobie jak zwykle pogawędkę na rozmaite tematy, aż zeszło na…
Pan: tak rano panią z łóżka wyciągnęliśmy na to mycie
Ja: spokojnie, około 6 z łóżka wyciągnęło mnie dziecko, a potem to już nie opłacało się kłaść z powrotem
Pan: o, to tak mnie! Ae pani to chyba nie za duże ma to dziecko, prawda?
Ja: Całkiem małe, prawie 2 miesiące ma i karmienia się domaga o rozmaitych porach
Pan: a widzi pani, a mój ma 19 lat i też o świcie mnie budzi… jak do domu powsinoga wraca!
… znaczy się już nigdy się nie wyśpię??????
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz