poniedziałek, 12 września 2011
o powrotach i prądzie
12 września 2011
Powroty z urlopu są do dupy.
Zwłaszcza jak o 6:58 na biurku znajduje się rachunek za prąd z terminem płatności do wczoraj, nadpłatą 91 zł (to akurat miłe) i zwiększeniem prognozowanego zużycia na najbliższe pół roku o ponad 100 kWh w miesiącu…. Skoro było tak wyprognozowane, że mi nadpłata wyszła, to po kiego chcą mi dowalić dodatkowe ponad 100 kWh na miesiąc? To jaką wielką ja będę miała potem nadpłatę? Czy jak mi się te nadpłaty skumulują to będę miała prąd za darmo? Ja nie ogarniam tej kuwety. Idę sobie z tego wszystkiego futro wyrwać, zużyję trochę tego prądu, którym mogę teraz szastać na prawo i lewo….
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz