środa, 12 września 2012

Bo mnie szkoda jest lata…


12 września 2012
Jeszcze niby nic. Słońce grzeje mocno, pieści ramiona i sprawia, że muszę mrużyć oczy. Ale jednak na nosie i wokół szyi oplatają się cieniutkie niteczki babiego lata. Zniecierpliwionym ruchem odganiam je od siebie, jakbym chciała tym ruchem odgonić nadchodzącą Jesień, zatrzymać ją w pół kroku i na jeszcze trochę zatrzymać Lato.

Lato, które rozgrzewa ciało, sprawia, że rano bardziej chce się wstać, że ma się ochotę założyć zwiewną sukienkę i leciutkie sandałki i obdarzyć zniewalającym uśmiechem napotkanych ludzi. Lato, które karmi nas dojrzałymi pomidorami, które ma smak soczystych malin i słodkich truskawek, z których sok beztrosko spływa po brodzie, po szyi i ciekawsko zagląda pomiędzy piersi. Lato, które potrafi rozgrzaną słońcem skórę nagle skropić gwałtowną ulewą, by zaraz znów pokazać swe słoneczne oblicze.

Jesień też lubię. Ale ta najbliższa zapowiada się inaczej, niekoniecznie dobrze. Dlatego chciałabym zatrzymać Lato na dłużej. A razem z Latem zatrzymać P. Nim mi go Jesień zabierze. Nim przyjdą długie i samotne wieczory….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz