sobota, 12 stycznia 2013

Zima jest bez sensu


12 stycznia 2013
Śnieg wali jak głupi, a mój garaż jest cudnie odśnieżony. Chyba mam ochotę na jakąś drakę niewielką, bo oczekuję na pług, który zasypie mi to co sobie odśnieżyłam, a wtedy ja… A wtedy wyciągnę zdjęcia tego co sama odśnieżyłam i zrobię awanturę. No. Tak swoją drogą jak pług nie przyjedzie to raczej się wcale i nigdzie nie wydostanę… Pod garażem pięknie odśnieżone, ale do drogi kilkaset metrów, a tam przybywa cały czas tego białego gówna.

Choć w sumie średnio mnie to martwi. Z dnia na dzień zamiast coraz lepiej ja czuję się coraz gorzej i chyba na zwykłym katarze się to nie skończy. Więc pewnie będę płaszczyć tyłek na kanapie, pod kocem, smarkając gromko i kaszląc tak, że aż dziwne, że na obiad był makaron a nie płucka… Jutro mają przyjechać, na szczęście, rodziciele moi i obiecali zrobić zakupy, więc w zasadzie nie będę musiała nigdzie wychodzić. Może i dobrze, bo wyglądam straszliwie – oczy zapuchnięte, opryszczka – gigant, nos poocierany, usta popękane (na ch.. mi te wszystkie balsamy skoro nic nie dają?!?!?)… Jakbyście znali kogoś kto kręci horror i szuka potworów, a do tego nieźle płaci to proszę o info, gażą możemy się podzielić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz