środa, 20 marca 2013

Gubię się w tej karuzeli pogodowej


20 marca 2013
Przedwczoraj nawaliło śniegu tak z kilkanaście centymetrów, wczoraj dołożyło jeszcze trochę. Wczoraj robiąc obiad mruczałam sobie pod nosem „gdy śliczna panna syna kołysała”… No bo jest śnieg są kolędy, no co? Dzisiaj słońce pełne, zjechał śnieg z dachu, wiosna w pełni, aż jadąc samochodem uchyliłam okno i wyłączyłam ogrzewanie tak w nim było cieplutko. A na jutro zapowiadają ołowiane chmury i deszcz, a w nocy śnieg…

Nogi z dupy bym powyrywała temu dziadowi co wymyślił, że w marcu jak w garncu… Marzec usłyszał i się skubany sugeruje. Mądrości ludowe, psia ich mać…..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz