poniedziałek, 24 czerwca 2013

!@#$%^&*&^%$#@!


24 czerwca 2013
Niech ktoś będzie uprzejmy i zabierze te cholerne komary. Otwieram cichutko drzwi, wychylam nieśmiało głowę – pusto. Wystawiam resztę siebie – pusto. Wychodzę w całości i zamykam drzwi, a wtedy znikąd pojawiają się całą chmarą i agresywne są niesamowicie. Nie to, że se latają, czasem se siądą, pobzyczą troszkę swym cieniutki głosikiem, jak to mają we zwyczaju zazwyczaj. Nie, nie, tegoroczny szczep komarów od razu przystępuje do akcji „odgryź jej nogę, wyssij jej mózg” i tylko słychać jak ostrzą sobie widelce….
No jak nic mnie zjedzą :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz