poniedziałek, 2 grudnia 2013

HA!


2 grudnia 2013
Udało się! Dziś zaczynamy 38 tydzień ciąży! A co to oznacza? Ano to, że nawet jeśli Mała postanowi się ewakuować na ten podły świat choćby za minut 5 (nie rób mi tego Maleńka, nie ma Taty, nie mam naładowanej mp3 i mam nieogolone nogi!) to nie będzie już żadnym wcześniakiem tylko najzwyklejszym (taaa, moja MOJA Córka najzwyklejsza?!?!?! Pfff….) noworodkiem!
Wprawdzie spróbuję Skubańca przekonać, żeby jeszcze trochę sobie tam posiedziała i podrosła, bo nie należy do wielkoludów i trochę się boję, że mi się w kocyku zgubi, ale jak się uprze to niech się dzieje!
A tak poza tym to gnaty mnie bolą jak bolały, ale świeci słońce, więc jakby lepiej jest.
38 tydzień… No, no… Nie wierzyłam, że to się uda! Ale ja zawsze taka mało wierna byłam….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz