12 listopada 2010
No i śmy byli na Diablaku. I diablo zimno było, i widoków żadnych, i wiało niemiłosiernie, i śniegiem zacinało, i ślisko było okropecznie, i zmarzłam i się zmęczyłam….
Rany, ależ mi tego brakowało!
A do ogródka przyszła suczka, z obrożą większą niż ona cała i chuda tak, że zastanawiam się czy się nie złamie…. I co my teraz z nią zrobimy? Pablus na dzień dobry wręczył jej kawałek brudnej szmaty do zabawy, a Kulek próbuje z nią kopulować na siedząco…. Szał…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz