wtorek, 9 października 2012
o czekaniu
9 października 2012
Od 9 dni czekam. Robię tysiące rzeczy – jem, śpię, biegam po polach z psem, sprzątam, czytam. Zachłysnęłam się pięknem jesiennych Tatr, pojeździłam sobie trochę po szeroko rozumianej okolicy. Ale robiąc to wszystko cały czas czekałam.
A teraz, kiedy za niecałe 2 godziny będziesz, cała jestem tym czekaniem. Zaparzyłam sobie herbatę i czekam. Nerwowo przeglądam jakieś głupoty w Internecie, nieuważnie bawię się z psem i czekam. A jak już się doczekam to owinę się Tobą, Twoim zapachem, Twoim smakiem i też będę czekać. Na to, że to przecież tak szybko się skończy…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz