27 listopada 2012
Nieobecnym wzrokiem wpatruję się w płomień świecy, a w mojej głowie kłębi się milion myśli. Obijają się o siebie, gubią, odnajdują, by za moment znów gdzieś przepaść. Gdybyś spytał o czym myślę, nie umiałabym odpowiedzieć. A przecież nieprawdą byłoby powiedzenie, że o niczym… Ugniatając między palcami kuleczkę z miękkiego, ciepłego i pachnącego wosku przełykam gorzki smak rozczarowania…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz