niedziela, 11 maja 2014

Każdy ma taką Eurowizję jaką ma


11 maja 2014
Internet żyje Eurowizją, występem Polaków na owej imprezie i tym, że wygrała kobieta z brodą. Tak mi się skojarzyło, że ładnych kilka lat temu, podczas studiów oglądałyśmy Eurowizję na czarno – białym, małym telewizorku z moją współlokatorką i prawie udławiłyśmy się z wrażenia pitym piwem podczas występu niejakiego Alfa Poiera (kto nie widział, niech sobie zerknie - 

 ). No i tym razem Austria wystawiła oryginalnego reprezentanta.

A ja zamiast Eurowizji przeżywam to, że Panna M jak mały tygrys rzuca się na łyżeczkę z kaszką! Zaczęliśmy jej wprowadzać gluten do jadłospisu, a że cały czas jej pożywieniem jest mleko, to początkowo chciałam jej przemycać kaszkę ugotowaną w moim mleku, co wymagało sporej zabawy i samozaparcia, a efektem było wycie, plucie i wyrywanie się jakbym jej niewiadomo jaką krzywdę wyrządzała. Ugotowałam odrobinkę kaszki na wodzie i spróbowaliśmy podać jej łyżeczką. Rezultat przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania – rozdziawia szeroko ryjek, marszczy nosek i rzuca się na łyżeczkę. Już się nie mogę doczekać przygody wprowadzania warzywek, owoców i całej reszty jedzeniowej i jakoś to mnie bardziej kręci niż kobieta z brodą ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz