środa, 10 czerwca 2015

Dialogi na cztery nogi czyli porozmawiajmy o kupie

10 czerwca 2015
Wprawdzie Panna M posługuje się tylko kilkoma słowami, które w różnych sytuacjach mają różne znaczenia, ale można sobie z nią już pogadać.

Dzisiaj rano:
Ja: Panno M, czy Ty zrobiłaś kupę?
Panna M: nie
J: ale na pewno?
PM: nie
J: A czy to nie z Twojej pieluszki rozchodzi się ten smród?
PM: nie
J: no to kto puścił takiego śmierdzącego bąka?
PM: Tata! (nieobecny od jakiejś godziny)

Trochę później, u mnie w pracy, ja rozmawiam z księgową, Panna M zażarcie smaruje ołówkiem po fakturze za wodę:
Ja, wyczuwając pewien odorek: Zrobiłas kupę?
PM: nie
J: a dzisiaj rano zrobiłaś?
PM: tak
J: a teraz nie zrobiłaś?
PM: nie
J: to co tu tak brzydko pachnie?
PM patrząc na księgową: Baba!

Skubaniec, nawet się nie zająknie i oko jej nie mrugnie kiedy łże jak pies!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz