wtorek, 16 czerwca 2015

Dziadzia rządzi czyli kogo kocha moje dziecko


Ja: Kochasz mamę?
Panna M: nie!
Ja: a tatę?
Panna M: nie!
Ja: no to może kochasz łałę? (w sensie psa.. udzieliło nam się od niej i chwilowo pies jest łałą)
Panna M: nie, nie, NIE!
Ja: a kochasz w ogóle kogoś?
Panna M: dziadzia!

Ja: Panno M, a kto do Ciebie jutro przyjedzie?
Panna M miękko i z błogim uśmiechem na wyfaflunionym zupą ryjku: dziadzia!

… miało być o spsutym kolanie i o tym, że nie należy atakować psa miotłą, ale jestem za bardzo śpiąca. Może jutro. Albo kiedyśtam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz