3 grudnia 2010
Ja pi…lę, co za dzień!
Na dzień dobry wyrwał mnie telefon od Mamy, że umówiony chirurg po raz kolejny mnie nie przyjmie. Najpierw kiedyśtam się okazało, że muszę mieć skierowanie, które nigdy wcześniej przez 6 lat nie było potrzebne. Ok, załatwiłam. Potem się okazało, że mam nieważną podbitą książeczkę, a w Małopolsce nie mają kart chipowych. Ok, podbiłam. Potem się okazało, że moje skierowanie na usg jest nieważne. Ok, załatwiłam. Potem okazało się, że to skierowanie ważne jest na Śląsku, w Małopolsce nie. Ok, zrobiłam sobie usg prywatnie. No i co się okazało dziś? Że moja książeczka podbita w październiku i moje skierowanie do chirurga z października są JUŻ nieważne, bo są ważne tylko miesiąc…. Nosz kurwa mać! Zmarnowałam dzień urlopu i gówno załatwiłam.
Ale, że Babcia ma jutro imieniny to stwierdziłam, że skoro mam urlop to sobie do Niej pojadę. Optymistka. Najpierw nie mogłam wyjechać z garażu, bo miły pan, który odśnieża place przy nadleśnictwie raczył zgarnąć śnieg tak, że nie mogłam wyjechać. Potem utknęłam w korku na S1, bo świetnym pomysłem jest zamknięcie dwóch pasów z czterech i dawanie prawa jazdy idiotom, którzy jeżdżą jakby sami byli na drodze. I wspaniałomyślni tirowcy, którzy chcieli przytrzeć nosa cwaniakom i blokowali dwa pasy przed zwężeniem. No piękna inicjatywa, szkoda że na parę kilometrów przed zwężeniem….
Za to w Jaworznie miałam przyjemność jechać za solarką, która stojąc na światłach nie przestawała sypać soli i po paru minutach postoju robiła się mała solna zaspa….
A powrót…. A powrót zajął mi bagatela 3 godziny…. Drogi są sparaliżowane. A śnieg wali jak głupi.
A na koniec tego uroczego dnia 2 godziny odwalałam śnieg pod garażem, żeby móc do niego wjechać… Teraz pęka mi kręgosłup i nadgarstki….
Kocur siedzi w tej Finlandii i nie wiadomo w jaki sposób wróci, bo fińskie linie lotnicze strajkują…. I bomba! Chyba się położę bez ruchu na łóżku licząc, że dziś już nic się nie wydarzy…. Bo poziom mojego wkur…. zdenerwowania osiągnął dziś od rana niebezpieczny poziom…..
Ammmmmm…… Jestem małym nenufarem na spokojnej tafli jeziora….. Jestem małym nenufarem na spokojnej tafli jeziora…. Nenufar, kurwa, nenufar!!!!! Ammmmmmm……….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz