piątek, 31 października 2014

Cukierek albo psikus!


31 października 2014
Lubicie? Obchodzicie? Przebieracie się albo szykujecie spotkanie ze znajomymi z tematycznymi przekąskami?
Mnie w zasadzie ten dzień był zupełnie obojętny, podobnie jak Walentynki. No może był mniej irytujący, bo wyszczerzone dynie wywoływały uśmiech, a wszędobylskie serduszka od stycznia jakoś tak momentami denerwowały.
W tym roku pomyślałam, że się zabezpieczę na wypadek gdyby okoliczne dzieci świętowały i przyszły do nas z wizytą, kupiłam cukierki, ale chyba będę musiała je zjeść sama, bo nikt nie przyszedł. W sumie nic dziwnego, na takie zadupie nikt się wieczorem nie chce zapuszczać jeśli nie musi.
Ale tak sobie myślę, że jak Panna M podrośnie to pewnie wspólnie spreparujemy dynię i będziemy się do niej śmiać jak zapłonie w ciemnym ogrodzie. A z jej wnętrzności, skrupulatnie wydłubanych, przygotować można mnóstwo pyszności. Uwielbiam dynię!
A jak u Was? Odwiedziły Was duszki – cukierkożercy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz