czwartek, 10 maja 2012
Noc
10 maja 2012
Noc jak wielki czarny kot podchodzi pod same okna, łasi się, mruczy, ociera. Odgrodziłam się od niej cienkimi szybami, jednak z premedytacją dziś nie zasłaniam rolet. Co jakiś czas zerkam w ciemne okno, a tam Noc mruga zawadiacko swoim gwiezdnym okiem. Zmęczonymi palcami przebiegam śpiesznie po klawiaturze, płacę rachunki, piszę kilka słów w mailu, a sennymi już oczami przeglądam szybciutko i raczej nieuważnie wiadomości, otrzymaną pocztę i podglądane blogi. A Noc bezczelnie przez niezasłonięte okna podgląda mnie Księżycem…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz