24 kwietnia 2014
Razem z jakąś pierdółką, którą zamówiłam Pannie M otrzymałam katalog Fisher Price jednej ze znanych firm produkujących zabawki dla dzieci. Akurat my nic tej firmy nie mamy, ale siedząc z herbatką, z nudów przejrzałam sobie gazetkę i tak mnie torchę zaskoczyła jej treść. Mianowicie prezentowane na kilku stronach całe zestawy zabawek, zostały krótko scharakteryzowane. M. in.: jakieś miasto – budynki, samochody, postacie, nawet odrzutowiec i zapis „pełną ofertę produktów z serii znajdziesz w katalogu dla chłopców.” Kolejna strona – Tomek i Przyjaciele – Lokomotywka i ilka wariantów torów dla niej wraz z innymi wagonikami. Zapis ”pełną ofertę produktów z serii znajdziesz w katalogu dla chłopców.” Kolejna strona – Mike Dzielny Rycerz – zamek, skrzynia ze skarbem, figurki piesków i nawet śmieszna żaba. I zapis ”pełną ofertę produktów z serii znajdziesz w katalogu dla chłopców.”. Przewracam kartkę a tam statek piracki Piratów z Nibylandii. No super, statek, figurki, pirackie pojazdy, łał. Jest i zapis ”pełną ofertę produktów z serii znajdziesz w katalogu dla chłopców.” Czuję, że gazetka się kończy, przewracam następną kartkę i tu mamy Klub Przyjaciół Myszki Miki. Wesołe figurki Myszki, Goofiego i Psa Pluto, do tego pojazdy dla nich, jest nawet samolot. ALe tło niebieski. Czytam, jest zapis ”pełną ofertę produktów z serii znajdziesz w katalogu dla chłopców.”… Ostatnie pół strony, różem wali po oczach i mamy co? Mamy myszkę Minnie, w różach i na obcasach, obok niej kaczkę Daisy. Jest i zapis, choć po natężeniu różu jak dla mnie zbędny, że ”pełną ofertę produktów z serii znajdziesz w katalogu dla dziewczynek.”
I tak sobie pomyślałam, że mnie, pamiętając siebie z dzieciństwa, bardziej ucieszyłby piracki statek albo ten zamek z rycerzem Mike’iem, bo uwielbiałam bawić się figurkami, przede wszystkim zwierząt. I pewnie gdybym miała sama wybrać coś z tego dla Panny M to faktycznie seria z Minnie byłaby na końcu mojej listy, tak jak była w katalogu… Bo kupiłabym jej piratów i rycerzy i miałybyśmy oobie frajdę na niejedno popołudnie. A jakby chciała to i Minnie i Daisy też by dostała, zawsze mogliby je porywać źli piraci, a dzielny rycerz by je ratował. Tylko po kiego ten sztuczny podział?
I z tą refleksją udaję się na zasłuzony odpoczynek. Dobranoc :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz