czwartek, 8 grudnia 2011

o parze staruszków


8 grudnia 2011
W przychodni u lekarza mnóstwo ludzi. Jeden pan czyta gazetę, młody chłopak ze słuchawkami na uszach wystukuje obcasem o podłogę jakiś szybki rytm, młoda dziewczyna zażarcie smsuje. Na jednym z krzesełek siedzi starsza pani i nerwowo się rozgląda. Kilka minut wcześniej zostawił ją tam samą starszy pan. Na ich serdecznych palcach widać było grube, złote obrączki.
Po chwili pan wraca i jedna z siedzących w pobliżu drzwi kobiet mówi do niego, że żona go wypatrywała. Pan szybciutko podchodzi do swojej żony i dopytuje się czy wszystko w porządku i dlaczego go tak wypatrywała. Nachyla się nad nią i delikatnie głaszcze ja po siwych włosach. Ona cichutko mówi, że chciałaby do toalety, na co on pomaga jej się podnieść i podtrzymując jej ramię znikają w toalecie. Potem zajmują miejsca obok siebie, pan cały czas trzymając żonę za rękę drugą próbuje niezdarnie przerzucać kartki w gazecie.
Razem wchodzą do gabinetu, a po wyjściu pan troskliwie pomaga założyć swojej żonie sweterek, delikatnie wyciąga na wierzch i układa równiutko koronkowy kołnierzyk białej, haftowanej bluzki, następnie otula jej szyję szalem i pomaga założyć płaszcz. Zapina guziki, jeden po drugim, zakłada zgrabny, filcowy kapelusik na głowę małżonki po czym z uśmiechem oboje mówią "Dobranoc państwu" i trzymając się za ręce wychodzą. W przychodni pan, który czytał gazetę wszedł do gabinetu, młody chłopak nadal sobie wystukiwał butem rytm, a dziewczyna od smsów dostała pewnie miłą wiadomość, bo uśmiechała się do małego ekraniku i dalej zażarcie stukała w klawisze czarnej Nokii. A ja stałam tam, czekając na swoją kolej, z lekko wilgotnymi oczami, bo patrząc na tą parę, która właśnie wyszła pomyślałam, że też mając tyle lat co oni chciałabym mieć koło siebie kogoś kto z taką czułością pogłaska mnie po siwych włosach, kto otuli szalikiem moją pomarszczoną szyję i będzie się upewniał, próbując mi zajrzeć w oczy, że wygodnie siedzę i że nic mi nie potrzeba.
Niby takie mało znaczące gesty, ale wrażenie zrobiły na mnie nieziemskie….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz