niedziela, 18 grudnia 2011

ot tak…


18 grudnia 2011
W domu unosi się od kilku dni zapach pierników. Wydziela go 328 pierniczków i miodowych ciasteczek. Pachnące, pokryte cytrynowym lukrem i kolorową posypką, na niektórych pysznią się penisy namalowane cukrowymi pisakami przez Kota. W komórce czeka choinka, a pod oknem stoi pusty stojak, przycupnął w oczekiwaniu na połączenie z zielonym, pachnącym drzewkiem.
Znaczy się Święta idą.
Tylko śniegu brak. Dziś wczesnym rankiem była śnieżna zadymka, ale jak popołudniu wracałam to już nie było po śniegu śladu.
Znaczy się białe święta wcale nie są takie pewne. Ale nie od dziś wiadomo, że jedynymi pewnymi rzeczami w Święta jest nieśmiertelne "Last Christmas" Wham oraz to, że w Boże Narodzenie będzie Kevin w telewizji….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz