piątek, 30 sierpnia 2013

Gdy jesień skrada się jak ciepły i mruczący kot


30 sierpnia 2013
Dzisiaj rano P. wcześniej niż ja zwlekł się z łóżka i odsłonił roletę. Z uwagi na niedawny remont i małe przemeblowanie mamy łóżko teraz bliżej okna i z poduszki widać niebo. W zaspane oczy uderzył uroczy obrazek – błękitnego nieba, zapowiedzi skradającego się zza domu słońca, pożółkłych i jesiennych już liści czereśni i ciągle zielonych liści śliw. A za firanką, na cieniuteńkiej żyłce, na tle błękitnego nieba kołysał się zielony, witrażowy anioł. Aż żal było z łóżka wychodzić tak to jakoś sielankowo wyglądało. Przez uchylone okno wpadało jeszcze rześkie, poranne powietrze, a pod kołdrą było ciepło i przytulnie…
Lubię tę zapowiedź jesieni, taką ciepłą… Można się wygodnie poprzeciągać pod kołdrą jednocześnie gapiąc się na niebo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz