czwartek, 8 sierpnia 2013
o zmęczeniu
8 sierpnia 2013
Wyczerpał mi się akumulator i zgubiłam do niego prostownik. Nie mam siły. Zamiast wakacji nad morzem trochę jeździliśmy tu i ówdzie i jestem tym wykończona. Fizycznie, psychicznie, całościowo i w każdym kawałeczku.
Upały mnie pokonały. Dziś odpuściłam Warszawę, na którą w gruncie rzeczy się cieszyłam, wystawiłam w tym wszystkim P, który pojechał sam, a przez mój pomysł „pojedziemy razem będzie super” skrócił urlop i musiał dziś wrócić do pracy…
Mam wrażenie, patrząc w niebo, że nawet ono zmęczyło się błękitem, słońcem, upałem. A dziecko pewnie mi się ugotowało albo wyparowało…
I tylko muszki owocówki mają niestrudzoną chęć do życia i rozmnażania – coraz ich więcej…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz