środa, 21 sierpnia 2013

Remontu czar


21 sierpnia 2013
Trzeba było odświeżyć chałupkę przed pojawieniem się nowego mieszkańca i dziś rozpoczął się armagedon…
Chwilowo wygląda to tak, że nie mam dużego pokoju, bo w nim jest wszystko, a centralne miejsce zajmuje łóżko z sypialni, które jest chwilowo jedynym miejscem gdzie mogę przysiąść… No i jeszcze jest psi materacyk, ale zajmuje go chwilowo Pies, który dostępu broni jak ostatniej oazy normalności w tym panującym szaleństwie.
Poszliśmy w kolory żywe – żółcie i pomarańcze. Tym sposobem sypialnia jest w kolorze Gorącego lata, przedpokój w kolorze Ciasta Brzoskwiniowego, pokój duży zostaje w ulubionym odcieniu Lata Żonkilowego, kuchnia bez zmian Brzoskwiniowa. A drzwi i framugi to Morelowy Mus… Śmiesznie jest.
Kiedy ja to wszystko posprzątam?!?!?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz