24 sierpnia 2013
Pytasz jak się czuję?
Z uśmiechem odpowiem ci, że dobrze i z nieznaną sobie dotąd czułością pogłaszczę swój brzuch.
I jednocześnie pomyślę, że naprawdę dobrze, ale prozaiczne wydawałoby się rzeczy dawno nie dokuczały tak bardzo.
… bo nagle okazuje się, że jelita mogą bardzo boleć. W zasadzie nie bardzo wiadomo od czego, ale bolą i to czasem naprawdę mocno.
… bo nagle okazuje się, że powinnam się zdrowo odżywiać, ale zastrzeżeń jest całe mnóstwo – jedno powoduje wzdęcia, którym zapobiega coś innego. Za to to coś innego wywołuje zaparcia. Wzdęcia albo zaparcia – wybór należy do ciebie. Śmiesznie jest jak oba są naraz. A już całkiem niewinne rzeczy nagle wywołują zgagę i palenie przełyku.
… bo jak przez przypadek zapomnę zjeść wieczorem magnez, to nocne skurcze łydek wyciskają łzy z oczu i uniemożliwiają swobodne zmienianie pozycji.
… bo codziennie muszę raczyć się zawiesiną z debelizyny albo fitolizyny, żeby pęcherz nie dokuczał tak bardzo.
… bo w nocy trudno mi jest znaleźć dogodną pozycję do spania i tak mniej więcej od połowy nocy zaczynają mnie boleć biodra i kręcę się, budząc P…
… bo nagle okazuje się, że pewnych rzeczy nie mogę zrobić sama, a inne, nad którymi nigdy wcześniej się nie zastanawiałam, nagle jakby szybciej mnie męczą i sprawiają trudności.
… bo planując dłuższe wyjście lub wyjazd analizuję za każdym razem możliwość skorzystania z ubikacji, jednocześnie zawsze mając przy sobie butelkę wody niegazowanej.
… bo nagle okazało się, że w kąpieli trudno jest mi ogolić sobie nogi, a tzw. okolice intymne golić trzeba trochę „na ślepo”.
Ale to, że ci powiedziałam, że czuję się dobrze to nie było kłamstwo i wcale cię nie oszukałam. Bo czuję się dobrze. Bardzo, bardzo dobrze. A te wszystkie drobne niedogodności przyjmuję z dziwną jak na mnie pokorą i bez szemrania. Bo wynagradza mi je świadomość, że to minie, a pozostanie mi taka jedna Mała. Mała, którą kocham, z każdym kopnięciem, coraz mocniej. Tak, naprawdę czuję się dobrze :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz