sobota, 31 sierpnia 2013

Gdzie z tą ręką ojciec?!?!


31 sierpnia 2013
7 rano, P. śpi, ja dodrzemuję, Mała sobie coś porabia, mało inwazyjnie. Wszystko cicho, żeby pies się nie zorientował, że nie śpimy, bo co chwilę przychodzi sprawdzić czy aby może już nie śpimy i czy aby byśmy go nie wypuścili na dwór.
Leżę na prawym boku, w pewnym momencie P przekręca się również na prawy bok i przerzuca mi ramię przeze mnie. Czuje leciutki ucisk na brzuchu, ale nie bolesny, ot wiem, że tam jest jego ręka. Mała sobie coś tam majstruje z prawej strony mojego brzucha. Aż tu nagle jak nie zasunie serii kopniaków w lewą część, centralnie tam gdzie P. ma ramię. Chyba poczuł, bo zabrał ramię, a w brzuchu zapanowała błoga cisza…
Przeraża mnie to dziecko, naprawdę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz