sobota, 8 października 2011

o adwokacie


8 października 2011
…. pada…. świeci…. pada…. świeci…. wieje…. pada…. świeci…..
oszaleć można… I z tego wszystkiego od rana raczę się kawami z adwokatem….
… a na stronie głównej blogaska nie widać najnowszych notek….
… no jak w taki dzień na trzeźwo, no jak?

Z serii rozmów o niczym. Występują P., ja, Pan Koza – maskotka, którą P. przywiózł m z Finlandii i która nie wiedzieć czemu od tego czasu śpi ze mną, a raczej ja z nią.
- to Ty sobie śpij, a ja idę na dyżur. Masz tutaj Pana Kozę do towarzystwa
- … nie chcę…. on śmierdzi
- no to co ja mam z nim zrobić?
- może go odwiozę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz