wtorek, 25 października 2011
o inflacji
25 października 2011
Cudna polska jesień :)
Jakby się dało wystawiłabym się z biurkiem i całym tym radosnym pierdolnikiem za okno. No ale najwyżej sobie po pracy liście pograbię, zawsze to korzystanie ze świeżego powietrza….
W ogóle jestem za tym by pozamykać wszelkie księgarnie, bo zdecydowanie zostawiam w nich za dużo pieniędzy… I regały mi się jakoś kurczą…. Dziś w drodze do kina postaram się udawać, że nie widzę empiku….
Czy to, że inflacja z 2,5% wzrosła do 4,2% to dobrze czy źle? Chyba źle…. Choć nie jestem pewna, to słońce mnie rozprasza, a ja tu takie ważne rzeczy roztrząsać muszę.
I wanilią mi ta jesień dzisiejsza pachnie. A w domu czeka jeden wielki garnek lecho! Mrrrr, jeszcze nie wiem co ja zrobię z taką jego ilością, ale i tak mrrrr.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz