11 stycznia 2015
Dziś 23 Finał Wielkiej Orkiestry Świętej Pomocy. Gracie? Bo my każdego roku bierzemy udział. W tym roku głównie poprzez licytacje na Allegro.
Tylko z roku na rok coraz bardziej przeraża mnie jak wielu ludzi jest przeciw. I nie chodzi mi o to, żeby koniecznie popierać to co robi Orkiestra, bo można zostać zwyczajnie obojętnym. Ale skąd w ludziach tyle nienawiści? Szkalowanie, oczernianie, wyciąganie jakichś przekrętów, próby udowodnienia, że te pieniądze idą na nie wiadomo co, że nie wszystko na sprzęt… Czemu to ma służyć? Dlaczego ludzie chcą zniszczyć coś co się sprawdza, co przekłada się na pomoc, której szpitale mogą udzielić potrzebującym właśnie dzięki Orkiestrze?
W szpitalu, w którym urodziła się Panna M były sprzęty z serduszkami. Ona na szczęście nie musiała z nich korzystać, ale gdyby była taka potrzeba mogłaby pomoc otrzymać.
Mam nadzieję, że w tym roku padnie kolejny rekord, mimo krytyki i głosów na nie, zgodnie z zasadą, że psy szczekają a karawana jedzie dalej.
I tylko smutno mi trochę patrząc na tych ludzi, bo jestem przekonana, że ci wszyscy, którzy teraz plują jadem i rzucają błotem w stronę Jurka Owsiaka i całej WOŚP, gdy trafią do szpitala, oni albo ich dziecko, ktoś z rodziny, to każdemu z nich pewnie braknie jaj, by powiedzieć „nie, proszę nie używać w ratowaniu mnie/mojego dziecka/mojego bliskiego sprzętu pochodzącego z WOŚP”…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz