19 stycznia 2015
W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia walczyłam z molami spożywczymi w szafce w kuchni. Wymyłam, powyrzucałam wszytko otwarte, przejrzałam dokładnie pozamykane.Baj baj maszkaro!
19 stycznia 20
Od kilku dni po kuchni latały mole. Otwieram szafkę. Nic. Za jakieś dwie godziny wchodzę do kuchni, po stole lezie gąsienica. Otwieram tę samą szafkę, a tam wylatuje mól, a gąsienice są trzy.
Wywlekłam dziś wszystko z owej szafki i okazało się, że najwyraźniej w Święta przegapiłam, że się dziady przegryzły przez plastikowe opakowanie migdałów w płatkach… Kuźwa, nie wiedziałam, że one przegryzają opakowania :/ I niby ich nie ma, a pewnie wrócą za czas jakiś…
Skąd się to dziadostwo bierze?!?
A jak Wasz Blue Monday? Bo mój waleczny, zostałam utylizatorem moli ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz