23 stycznia 2015
Chcesz mieć czystą podłogę? Są dwa patenty, a niezbędne ci są dziecko, pranie i kubek melisy.
Pierwszy to dziecię, które preferuje przemieszczanie się po pokoju jeżdżąc na pupie. Potem trudno spodenki doprać, ale podłoga na błysk.
Drugi to również dziecię, które zamiast rajdować na tyłku po pokoju, zostawione na moment podjedzie pod suszarkę i zwlecze z niej wypraną, wilgotną jeszcze pościel i nią przejedzie po podłodze. A my, niczego nieświadomi wchodzimy do pokoju, a w kłębowisku już niekoniecznie czystego prania siedzi brzdąc, szczerzy do nas 4 jedynki i radośnie bije sobie brawo. Tak, k..a, brawo moje dziecię, brawo, matka rozpływa się z dumy, że dziecię takie przedsiębiorcze… Już wiesz po co melisa, nie?
Rzekniesz mi, że prościej jest z mopem i płynem do podłóg. Ale to przecież takie banalne….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz