czwartek, 3 listopada 2011
o ziemniaku w mrowisku
3 listopada 2011
Jeeeeeeejku jej jak jest pięknie!
Tylko te liście lecą i lecą i ja je grabię i grabię i tak jakoś mam wrażenie, że to jakieś pieprzone perpetuum mobile….
Ale nic to, pięknie jest.
Na Łysej są lisy. Jednego wczoraj spotkaliśmy na polach, a drugi wczoraj był w ogródku. Mam nadzieję, że nie zjedzą Pana Kota…
A dla niewtajemniczonych w arkana zachowań zwierzyny leśnej informuję, że dziki rozkopują mrowiska bo one wszędzie szukają ziemniaków.
A poza tym to potrzebuję pilnie jakichś pozytywnych wiadomości, jakiegoś sympatycznego smsa, miłego maila, czegokolwiek…….
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz