poniedziałek, 7 lipca 2014
Sama nie wiem co mam o tym myśleć
7 lipca 2014
Galeria. Ta handlowa, w której zamiast obrazów wiszą majtki i spodnie na manekinach. Idę z zakupami za parą z dzieckiem. Młodzi, roześmiani, zagadują dziewczynkę, która skacze między nimi, cieszy się i zamaszyście wymachuje siateczką. Nagle urywa się ucho od siateczki i wysypują się jakieś małe, dziecięce skarby. Dziewczynka kuca i zaczyna je zbierać, roześmiana kobieta kuca koło małej i z uśmiechem nie schodzącym z ust mówi do dziewczynki – Ja pier..lę, ale z ciebie jest je..na pokraka! Kończą obie zbierać rozsypane przedmioty i ruszają dalej. Mała znów skacze, jednak już nie ma czym machać, znów wszyscy są roześmiani.
A ja zastygłam. Ze zgrozy. Bo jak tak można do dziecka? Jak tak można do kogokolwiek? I żeby nie było, że ja sama taka święta jestem. Nie, klnę jak szewc, ale nigdy przenigdy takich słów nie użyłabym wobec nikogo, a już na pewno nie wobec kilkuletniego dziecka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz