10 lipca 2014
Po raz pierwszy i mam nadzieję, że po raz ostatni pozwoliłam swój blog sprowadzić do poziomu rynsztoku, a nawet jeszcze niżej. Onet polecił moją notkę o tym jak się pewna pani do dziecka zwróciła. No i się działo. Ten jeden jedyny raz opublikowałam wszystkie komentarze z wyjątkiem jednego, który był reklamą odnośnie chudnięcia. To co ludzie są w stanie napisać o drugim, obcym człowieku potrafi sprawić, że wszystko opada. Ten jeden jedyny raz nie usunę tych wszystkich koszmarnych komentarzy pod tą notką
http://agulec.blog.pl/2014/07/07/sama-nie-wiem-co-mam-o-tym-myslec/
, jakby ktoś miał wątpliwość o co mi chodzi to przeczyta i zrozumie.
Stałych Czytelników bardzo przepraszam za to, że musieli to czytać, osoby, które – na szczęście w większości – wypowiedziały swoją opinię kulturalnie i wyważenie, a zostały przez innych obrażone również przepraszam i obiecuję, że to się już więcej nie powtórzy.
Od tej pory, niestety, będę moderowała każdy komentarz. Do dzisiaj było tak, że jak ktoś raz został przeze mnie zatwierdzony potem komentował i od razu jego komentarz był publikowany, jednak muszę to zmienić, bo za dużo pomyj się wczoraj wylało, a ja nie zawsze mam czas od razu zajrzeć by sprawdzić co się na blogasie dzieje. Stałych bywalców mam nadzieję to nie zniechęci, ewentualne Świeżynki mam nadzieję zaakceptują. A ja będę od razu usuwać i blokować osoby, które w jakikolwiek sposób będą obrażały mnie, moich bliskich Psa nie wyłączając albo moich Czytelników. Widać nie może być miło i sympatycznie bez cenzury z mojej strony.
Po wczorajszym jest mi zwyczajnie smutno i niesmacznie i nie chcę tego jeszcze kiedykolwiek przerabiać, więc nim coś ktoś napisze to niech się zastanowi. I możemy się kompletnie nie zgadzać ze sobą, ale trzymajmy jakiś poziom.
Czy myślicie, że w nagłówku dodanie podstrony z jakimiś zasadami ma sens? Czy takie coś ktoś w ogóle czyta? A może by taki posta zaraz na pierwszej stronie, który byłby na stałe? Sama nie wiem…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz